Bezsenność psychogenna to jedna z najczęściej bagatelizowanych dolegliwości, z którymi pracuję. Pacjentki mówią: „śpię źle od lat, myślałam, że tak już mam”. Tymczasem przewlekła bezsenność (trzy miesiące, minimum 3 noce tygodniowo) jest klasyfikowana w ICD-11 jako osobne zaburzenie (7A00) i ma udokumentowane leczenie – CBT-I (cognitive behavioral therapy for insomnia). Metaanaliza Trauer i wsp. (2015) wykazała skuteczność CBT-I porównywalną z lekami nasennymi, bez skutków ubocznych i z trwałym efektem. Rozkładam, jak to wygląda w praktyce.
Bezsenność psychogenna – definicja i patogeneza
Bezsenność psychogenna (inaczej: bezsenność niewyjaśniona somatycznie, psychophysiological insomnia) to trudność z zasypianiem, utrzymaniem snu lub wczesne budzenie bez widocznej przyczyny organicznej (tarczyca, bezdech, zespół niespokojnych nóg, zaburzenia hormonalne). Mechanizm opiera się na trzech czynnikach modelu Spielmana: predyspozycyjnych (temperament, genetyka), wyzwalających (stres, zmiana pracy, utrata), utrwalających (dysfunkcyjne nawyki i przekonania o śnie). O ile pierwszy epizod bezsenności pojawia się zwykle w reakcji na konkretny stresor, o tyle przewlekła forma utrzymuje się z powodu zachowań kompensacyjnych – długie przebywanie w łóżku, drzemki, monitorowanie snu, katastrofizacja („znowu nie zasnę, jutro się rozsypię”).

CBT-I – co się dzieje w trakcie terapii
CBT-I to 6-8 sesji po 50 minut, zwykle w odstępach tygodniowych. Terapia łączy pięć komponentów: edukację o śnie, restrykcję snu (paradoksalne skrócenie czasu w łóżku), kontrolę bodźców (łóżko wyłącznie do snu i seksu), relaksację, restrukturyzację poznawczą dysfunkcyjnych przekonań. Metaanalizy (Cochrane 2022) pokazują redukcję latencji zasypiania o 19 minut, skrócenie czasu czuwania w nocy o 26 minut, wzrost efektywności snu o 9-12%. Efekt utrzymuje się 12 miesięcy po zakończeniu terapii u 70-80% pacjentek. W porównaniu: leki nasenne (zolpidem, zopiklon) dają szybszy efekt, ale tracą skuteczność po 2-4 tygodniach i powodują zależność.
Techniki CBT-I do samodzielnego wdrożenia
- Restrykcja snu – jeśli spędzasz w łóżku 9 godzin, ale śpisz tylko 6, skróć czas w łóżku do 6,5 godziny. Paradoksalnie po tygodniu sen się konsoliduje, a ty masz głęboką fazę wolnofalową.
- Kontrola bodźców – łóżko wyłącznie do snu. Jeśli nie zasypiasz w ciągu 20 minut, wstań, idź do innego pokoju, wróć dopiero gdy jesteś senna. Telefon, książka, serial – wszystko poza łóżkiem.
- Stała godzina pobudki – niezależnie od tego, kiedy zasnęłaś. Bez drzemek w dzień. Stały rytm okołodobowy to fundament.
- Okno na zmartwienia – 20 minut wieczorem na zapisanie w zeszycie wszystkich trosk i to-do. Zamyka pętlę ruminacyjną przed snem.
- Restrukturyzacja poznawcza – wymieniaj katastroficzne myśli („jeśli nie prześpię 8 godzin, jutro będzie tragedia”) na realistyczne („funkcjonowałam wcześniej po 5 godzinach, dzisiaj też dam radę”).
Higiena snu – co rzeczywiście ma znaczenie
- Kofeina – ostatnia dawka minimum 8 godzin przed snem. Okres półtrwania 5-6 godzin, kawa o 16:00 działa przy zasypianiu o 23:00.
- Alkohol – skraca fazę REM i zwiększa wybudzenia w drugiej połowie nocy. Maksymalnie jeden kieliszek wina, minimum 3 godziny przed snem.
- Temperatura sypialni – 18-19°C. Powyżej 21°C ciało nie schodzi w fazę głębokiego snu.
- Ekspozycja na światło – jasne światło dzienne przez 30 minut w godzinach porannych (spacer, taras, okno), wieczorem światło ciepłe 2700 K, ekrany w trybie nocnym po 20:00.
- Posiłek wieczorny – lekka kolacja 2-3 godziny przed snem. Ciężkostrawne dania wydłużają zasypianie o 30-60 minut.
- Ruch – minimum 150 minut tygodniowo. Intensywny trening nie później niż 3 godziny przed snem.

Bezsenność a hormony – cykl miesięczny, ciąża, perimenopauza
U kobiet bezsenność ma dodatkową warstwę hormonalną, pomijaną w ogólnych poradnikach. W fazie lutealnej cyklu (dni 15-28) podwyższony progesteron i jego metabolity wpływają na architekturę snu – kobiety śpią płycej i mają więcej przebudzeń. W ciąży problemy ze snem dotykają 70-80% kobiet, szczególnie w trzecim trymestrze. Perimenopauza i menopauza to czas, w którym bezsenność dramatycznie narasta – uderzenia gorąca przerywają sen nawet 10-15 razy na noc. W każdym z tych kontekstów CBT-I pozostaje leczeniem pierwszego wyboru, choć wymaga adaptacji do fazy hormonalnej. Przy menopauzie udokumentowana jest też skuteczność hormonalnej terapii zastępczej (HTZ) w redukcji zaburzeń snu – to temat na odrębną rozmowę z ginekologiem.
Kiedy rozważyć farmakoterapię
CBT-I jest leczeniem pierwszego wyboru wg wytycznych NICE i AASM 2021. Farmakoterapia rozważana jest w dwóch sytuacjach: ostry epizod z ciężkim upośledzeniem funkcjonowania (2-4 tygodnie leczenia pomostowego), brak dostępu do CBT-I. Leki pierwszego wyboru: melatonina o przedłużonym uwalnianiu 2 mg dla kobiet powyżej 55. roku życia, trazodon 25-100 mg. Unikamy długotrwałego stosowania zolpidemu, zopiklonu i benzodiazepin – zależność, upadki u starszych pacjentek, zaburzenia pamięci. Badania wskazują, że kombinacja CBT-I z krótkotrwałą farmakoterapią daje lepsze wyniki niż sama farmakoterapia, a efekt utrzymuje się po odstawieniu leków.

Bezsenność przewlekła nie jest losem, z którym trzeba żyć – jest zaburzeniem z udokumentowanym leczeniem. Zacznij od restrykcji snu i kontroli bodźców przez cztery tygodnie. Jeśli po miesiącu nie ma poprawy, umów się na konsultację z psychoterapeutką specjalizującą się w CBT-I. Cykl terapii to inwestycja zwracająca się do końca życia.
